Wynagrodzenie parabanku

Kredytobiorca myśli najczęściej, że wynagrodzenie pożyczkodawców, szczególnie instytucji pozabankowych to przede wszystkim oprocentowanie nominalne. Nic bardziej mylnego. Przeciętny parabank zarabia najwięcej na prowizjach oraz na opłatach niestandardowych, niestety często ukrytych w regulaminach obsługi klienta. W artykule poznasz główne składniki wynagrodzenia parabanku, a także główne problemy branżowe związane z tendencją do ograniczania kosztów pozaodsetkowych.

Oprocentowanie nominalne w umowach kredytowych jest ograniczone ustawowo. Wynosi bowiem maksymalnie czterokrotność stopy lombardowej. NBP aktualizuje stopy lombardowej na własnych witrynach, a zatem każdy kredytobiorca bez problemu zapozna się z oprocentowaniem nominalnym stosowanym praktycznie w całej branży pożyczkowej. Ze względu na ograniczenie oprocentowania nominalnego prywatne firmy pożyczkowe stosują zróżnicowane techniki zwiększania dochodów. Najpopularniejsza strategia to połączenie oprocentowania nominalnego z prowizjami. Akurat prowizja jest odliczana od podstawowej kwoty kredytu. Kredytobiorca powinien przemyśleć, ile pieniędzy faktycznie potrzebuje już pod odjęciu prowizji pożyczkodawcy. W parabankach spotkasz się również z opłatami za rejestrację na stronie internetowej, z opłatami za rozpatrzenie wniosku kredytowego, bez gwarancji pozyskania gotówki, z opłatami za dojazd agenta parabanku do klienta. Akurat dojazd agenta parabanku do klienta jest bardzo ważny dla kredytobiorców oddalonych od największych aglomeracji miejskich. Wynagrodzenie parabanku to również w pewnym sensie ubezpieczenie. Kredytobiorca przenosi bowiem na parabank wszystkie prawa do świadczenia przy ewentualnych problemach ze spłatą zobowiązania. Dzięki temu prywatna firma pożyczkowa jest maksymalnie zabezpieczona przed wpadkami ekonomicznymi. Wynagrodzenie parabanku to przede wszystkim koszty pozaodsetkowe ponoszone przez kredytobiorcę. Ustawa antylichwiarska według doniesień Ministerstwa Sprawiedliwości zakłada mocne ograniczenie kosztów pozaodsetkowych w niedalekiej przyszłości. To z dużym prawdopodobieństwem ograniczy zyski większości parabanków, a także wywoła zamieszanie formalne przy podpisywaniu umów.

Wynagrodzenie parabanku składa się zatem z oprocentowania nominalnego (podstawa) i z prowizji, czy dodatkowych opłat manipulacyjnych (koszty pozaodsetkowe). Im mniej opłat, tym oczywiście lepiej dla klienta. Z powodu ograniczenia zarobków parabanki przenoszą się przede wszystkim do internetu. Likwidacja oddziałów stacjonarnych i obsługa mobilna to coraz rzadsze elementy oferty instytucji pozabankowych.